sobota, 23 kwietnia 2011

porządki Easter

no i nadszedł ten dzień kiedy już nie można pójść na PWr do Fundacji, tylko trzeba zając się domem. Jest dobra motywacja, ponieważ mam w święta poprawić projekt z Ciepłownictwa, skończyć projekt z Klimatyzacji oraz zrobić (jeszcze nie ruszony) projekt węzła. Tak więc motywacja jest, bo co człowiek nie zrobi żeby się nie uczyć.

O powadzę porządków może świadczyć fakt że znalazłem okulary, które zgubiłem jakieś pół roku temu. Front robót przedstawiał się następująco:

  • ogarnąć kuchnię
  • "odkopać" hol
  • sprzątnąć wszystkie zagubione przedmioty w całym domu
  • zmyć podłogę w kuchni
  • ogarnąć pokój NAvra (to tu przy okazji neutralizacji kurzów pod łóżkiem znalazły się okulary
  • małe przemeblowanie w pokoju NAvira
  • małe przemeblowanie w pokoju gościnnym
  • odkurzanie całości
  • umycie podłogi w kuchni 
  • pranie na czarno
  • pranie na kolorowo
  • prasowanie koszul 
  • porządki w szafach (co gdzie jest)




czas operacyjny od 10 rano do 14 i południu set dodatkowy :-)

przy wszystkim można postawić haczyć :-)

kilka rzeczy zostaje na inny termin (mycie okien i łazienka) no ale nie można mieć wszystkiego.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz